Najistotniejsza akcja "Arsenał" bezpośrednio nawiązująca do akcji pod kryptonimem "Wolność", składała się z dwóch misji. W pierwszej należało odnaleźć budynek Arsenału i narysować plan budynku.


Przy bramie stał na warcie Janusz Czaplicki w mundurze niemieckim z czerwoną opaską: “Wach - und Sicherheitsdienst”. Na hasło “Wolność” odpowiadał “Arsenał” następnie kierował drużyny do wykonania misji.


W przeciwieństwie do historycznej akcji "Wolność", gra toczyła się w dzień, było może łatwiej ale za to wróg nie spał. Mimo iż warty były obstawione przez konspiratorów to patrole Służby Straży i Bezpieczeństwa, wierne Republice Weimarskiej przeczesywały teren "Sanatorium". Była to najczęściej "spalana" misja.